21.08.2008.
film.krytycznie.com
Start arrow Recenzje

Menu główne
Start
Historia kina
Recenzje
Premiery
Dekady
Biografie
Reżyserzy
Imprezy
Aktorzy
Rankingi
Kino polskie
Kino światowe
Kontakt
Recenzje
14.03.2007.

"Testosteron" to tegoroczna komedia autorstwa Tomasza Koneckiego i Andrzej Saramonowicza. Jak w większości polskich produkcji tego typu ostatnich lat, film jest mieszaniną zwariowanych pomysłów i kontrastujących ze sobą sylwetek bohaterów dzieła. Przeplatają się ze sobą mocne dialogi i skrajne zachowania, prowadząc widza prosto do wybuchu śmiechu. Realizatorzy skorzystali z wykorzystanych już w wielu zagranicznych produkcjach sztuczek (przyspieszenie liczby wyświetlanych na ekranie klatek, "obieganie" postaci przez krążącą dookoła nich kamerę). Sama historyjka, jak to zazwyczaj bywa, jest dość banalna: piosenkarka Alicja ma zawrzeć związek małżeński z naukowcem Kornelem, lecz ten ostatni wcale nie jest prawdziwym obiektem jej pożądania. Prawdziwy "obiekt" dostaje łomot od wynajętych przez ojca pana młodego zbirów. Twórcy skłaniają widza do refleksji nad istotą męskości, bo "Testosteron" został okrzyknięty jako "pierwsza polska komedia hormonalna". Jedną z centralnych postaci tego dzieła jest kelner Tytus (w tej roli Borys Szyc). To typowy żartowniś, traktujący życie z nieznośną wręcz lekkością mimo osobistych komplikacji (dowiaduje się, że został ojcem). W nader komicznych sytuacjach uwaga skupia się właśnie na nim. Druga, centralna postać to Tretyn (Maciej Stuhr). Zawiedzony życiowymi trudnościami popada w melancholię, która szybko przeradza się we wściekłość. Mimo że film powstał na podstawie teatralnej sztuki, "Testosteron" zdaje się być kolejną polską produkcją, która zamiast nawet nieporadnie próbować tworzyć nową, oryginalną jakość, bezsensownie goni hollywoodzki styl, który i tak pozostaje nieuchwytny przy polskich możliwościach budżetowych. Powstała więc kolejna potrawa typu "dżem z ogórkami", schlebiająca, co stwierdzam ze smutkiem, raczej mało wyrafinowanym gustom.


"Plac Zbawiciela" jest dramatem opartym na faktach autentycznych, jak najbardziej na czasie, gdyż porusza problemy bliskie wielu młodym Polakom. Treściowo film nie celuje więc w rozbuchane żądze miłośników akcji i erotyki na ekranie. Krauzowie (twórcy filmu) skupiają się na przeżyciach wewnętrznych swoich bohaterów, na tym, co siedzi na dnie naszych osobowości i co doskwiera nam na codzień. Podobnie jak w zrealizowanym również przez nich "Długu", szorstka rzeczywistość daje o sobie mocno znać i pozostawia emocjonalne blizny w duszach rodziny, której losy obserwujemy. Młode małżeństwo, mimo wyrzeczeń po drodze, ma już szczęście na wyciągnięcie ręki. I wtedy, w najmniej oczekiwanym momencie, dochodzi do katastrofy. Ziemią obiecaną, do której zdążali, było nowe mieszkanie, a na drodze stanęło im bankructwo budowlanego dewelopera (oprócz tego zaczynają tonąć w długach). Czym jest zatem dla nich tytułowy Plac Zbawiciela ? Chyba tym nieosiągalnym rajem, które widzimy tylko w reklamach telewizyjnych, a którego wciąż poszukujemy. Tymi wszystkimi rzeczami, które oglądamy na wystawach sklepowych, ale nie możemy ich dotknąć, bo oddziela je od nas niewidzialna bariera. Relacje między Bartkiem i Beatą ulegają znacznemu pogorszeniu. Do tego jeszcze dochodzi zniecierpliwienie teściowej, która pomaga im finansowo. Myślę, że doszukiwanie się winy u któregoś z bohaterów tego filmu jest niedorzeczne. Tak naprawdę nikt z nich nie ma przecież złych intencji, tłumione emocje wybuchają ze zdwojoną siłą pod wpływem życiowych niepowodzeń. Bohaterowie zdobywają się jednak ostatecznie na pojednanie i odnajdują przy tym siłę ducha, który hartuje się w najtrudniejszych ludzkich zmaganiach.


Stanisław Tym wraca ! I jego powrót zobaczymy już nie w "Misiu", lecz w "Rysiu". Mimo że upłynęło już trochę lat, aktor nie traci wigoru i nadal próbuje nas rozśmieszyć. Na początku trzeba jednak zaznaczyć, że film nie ma już tego klimatu, jakim owiane były produkowane za komuny polskie komedie. Zmienił się ustrój, a wraz z nim poczucie humoru. Już nie trzeba kpić subtelnie, szukając zręcznych metafor. Można wykrzyczeć właściwie wszystko, co na sercu leży. Ale czy jest to dobry sposób na robienie filmu, który ma ambicję dorównać obrośniętemu w rzesze wielbicieli (podobnie jak "Rejs") poprzednikowi ? Kilka lat temu podobną co Tym rolę odegrał Cezary Pazura w "Karierze Nikodema Dyzmy". Człowieka, który ni stąd, ni zowąd wnika w skomplikowany świat intryg, brudnych pieniędzy i podobnie nieczystej polityki. Pomysł na "Rysia" nie jest więc świeży, można to jednak Tymowi (który napisał i wyreżyserował "Rysia") wybaczyć ze względu na światowy potok remeaków. Większą porażką są idiotyczne dialogi (bo wymówienie przez Marię i dwukrotne powtórzenie przez Ryszarda słowa na k nie jest śmieszne, świadczy raczej o totalnym braku pomysłów). Aktorstwa jednak swojego, jak i w sensie całości nie zaniedbał. Oglądamy tu przecież utalentowanego Kondrata, Zofię Merlę i Annę Korcz. Z pewnością filmu nie przegapią fanowie „Misia”, którzy będą mieli nadzieję na przyzwoitą kontynuację. Na pełną satysfakcję nie mają jednak co liczyć.

 
Gry
Gry Gry
www.wgry.pl
Lotto
Lotto statystyki, Lotto
www.lottostat.pl
Czytnik RSS
Czytnik RSS online
hraps.pl
programowanie, www,joomla, c++
Programowanie w C++, Delphi,
www.wromanek.info
Monitory LCD
bardzo tanie monitory LCD
bardzo tanie monitory LCD
Nieruchomości Warszawa
Mieszkania Warszawa
Mieszkania Warszawa
Wynagrodzenia
Wynagrodzenia - forum
www.prawo-pracy.net…
wyniki lotto
wyniki lotto
lotto.mblox.pl/
Projekty domów
PProjekt - Projekty domów
pprojekt.pl/
Hotele
www.123bookings.pl Tanie hotele
www.123bookings.pl
rejestracja pomiarów
rejestracja pomiarów
www.motoksiazki.pl/…
Domy Bielsko
Nieruchomości, domy
Bielsko - Prokurent
Sennik
Wszystkie symbole
www.sny.com.pl
Używane samochody
Samochody poleasingowe, używane.
www.poleasingu.pl
Wzory listów motywacyjnych
Przykładowe listy motywacyjne
doradcy zawodowi
Reklama

Miejsce na twoją reklamę

Kontakt



Top!